Miesięczne archiwum: Maj 2011

Mój pierwszy raz, czyli Kolejorz vs Borussia

Ponieważ życie nagle rozhulało mi się jak piłka na boisku – zostałam wzięta na to boisko szturmem i znienacka. Byłoby bardziej znienacka, gdyby Wyjątkowemu sprzedano bilet bez konieczności pokazywania mojego dowodu, niemniej i tak mu bardzo ładnie podziękowałam za sam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 23 komentarzy

Jest blog, jest impreza :)

Cztery lata temu podjęłam najdoskonalszą decyzję we wszechświecie. Niewielka czynność, która zmieniła mi życie – i zmienia je nadal. Zawsze na lepsze. Co tu dużo opowiadać – kocham tego bloga. I dziękuję niebiosom, że tu ze mną jesteście

Opublikowano Bez kategorii | 42 komentarzy

Wyjątkowość

Wyjątkowy mieszkał w Szkocji parę lat. Miał tam roślinkę, którą nazwał Kevinem, dla odróżnienia od Kevina ufoludka, który majtał mu pod lusterkiem w samochodzie. Roślinka Kevin była powszechnym ulubieńcem i wszyscy znajomi Wyjątkowego żywo interesowali się jej losem. Ciekawa ta … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 22 komentarzy

Jezu jak się cieszę :)

Zaczęłam TEN kurs we wrześniu, powinnam była skończyć całość właściwie jeszcze w starym roku, ale rozmaite złe przypadki i przypadłości (m.in. fakt, że Dziadunio o mało mi się nie przekręcił na tamten świat – nie, nie przez moją beznadziejną jazdę, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 39 komentarzy

Aby nudno nie było

Złodziej dżentelmen nam się trafił na działce. Owszem, łomem załatwił okiennicę i okno, ale w środku zachowywał się wprost nienagannie. Kawkę sobie wypił, a w sumie to sześć kawek, kubeczki ustawił równiutko w zlewie do umycia, pewnie by i sam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 22 komentarzy

Smutki

Odebrałam go od pani doktor. Był w pudełku, łepek i łapki miał schowane, jakby spał. Moje małe, na zawsze ciche stworzonko… Leży w lesie pod mchem. Nad nim sosny, ptaki, niebo, wszystko takie intensywne, kipiące energią… A on tam w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy